gry strategiczneSerwis gier strategicznych www.sztab.com  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat


Poprzedni temat :: Następny temat
Czego teraz słuchasz?
Autor Wiadomość
Perkun 
Pułkownik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Maj 2004
Posty: 255
Skąd: Włocławek
Wysłany: Wto Sty 03, 2006 4:18 pm   

Hej!

Mi z kolei udało się trafić na dwie wielce interesujące pozycje:

Meat Loaf- Hits Out Of Hell (1984)-składak, zbiór utworów z trzech wcześniejszych płyt artysty. Jak zwykle bijąca rocko-barokowa pompatyczność utworów:)

Supertramp- Crime Of The Century (1974)-w końcu ją dorwałem po w miarę przyzwoitej cenie. Dla jednych rock progresywny, dla innych symfoniczny. Dla mnie jedna z najciekawszych płyt tamtej dekady.

Pozdrawiam!
 
 
Poziom: 14 HP   0%   0/426
   MP   100%   203/203
   EXP   93%   31/33
Simon
Major


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 204
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Wto Sty 03, 2006 5:49 pm   

Jak właśnie dorwałem (jak zwykle z niemałym poślizgiem) płyte Seana Paula - The Trinity. :)
Będzie mi towarzyszyć przez najbliższych kilka tygodni, prezentuje się narazie dość dobrze. Ale jeszcze muszę się wsłuchac :)
 
 
Poziom: 13 HP   0%   0/370
   MP   100%   176/176
   EXP   33%   10/30
Perkun 
Pułkownik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Maj 2004
Posty: 255
Skąd: Włocławek
Wysłany: Sob Sty 14, 2006 3:20 pm   

Czołem!

No kochani! Po ostatniej wizycie w Warszawie, która obfitowała m.in. w dogłębną ekspolorację antykwariatów oraz szeroko zakrojoną wymianę z innymi miłośnikami ambitnej muzy, rezultaty połowu przeszły najśmielsze oczekiwania. Tradycyjnie polecam wybrednym słuchaczom:)

Aphrodite's Child- "666" (1972)
Amon Duul II- "Phallus Dei" (1969), "Yeti" (1970)
Ash Ra Tempel- "Join Inn" (1973)
Can- "Tago Mago" (1972), "Ege Bamyasi Okraschoten"(1972)
Chicago- "Chicago Transit Authority" (1969)
Dimmu Borgir- "Death Cult Armageddon" (2003)
East Of Eden- "Snafu" (1970)
Eloy- "Floating" (1974)
Gong- "Flying Teapot" (1973)
Transatlantic "SMPTe" (2000)
Kaipa "Notes From The Past" (2002)
Foreigner- "Foreigner" (1977)
Greenslade- "Spyglass Guest" (1974)
Fleetwood Mac- "Kiln House" (1970), "Penguin" (1973)

Pozdrawiam!
 
 
Poziom: 14 HP   0%   0/426
   MP   100%   203/203
   EXP   93%   31/33
Mikiss 
Chorąży


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 19 Lis 2005
Posty: 656
Skąd: Krotoszyn
Wysłany: Czw Sty 19, 2006 1:23 pm   

Ja ostatno słucham:
50-Cent:
The Game ft.
If I Can't
Disco Inferno
In Da Club
CandyShop
Heat

Poza tym:
The Chemical Brothers - Galvanize
Tupac & Dr. Dre - California Love
MVP - Roc Ya Body
R. Kelly Feat-The Game

Dużo utworów Eminema [nie bende się rozpisywać]
 
 
Poziom: 23 HP   1%   12/1225
   MP   100%   585/585
   EXP   35%   23/65
Perkun 
Pułkownik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Maj 2004
Posty: 255
Skąd: Włocławek
Wysłany: Wto Lut 07, 2006 3:39 pm   

Czołem fani dobrej muzy!

Ostatnia inwazja na stolicę zaowocowała fantastycznymi albumami. Tradycyjnie polecam wybrednym słuchaczom. Z tego, co widzę nazbierało się sporo niemieckiego rocka progresywnego. Ale i inne pozycje są nie mniej znaczące:

Tori Amos "Under The Pink" (1994)
Arena "Welcome To The Stage" (1997)
Bathory- "Hammerheart" (1990)
Beggars Opera- "Act One" (1971)
Black Widow- "Sacrifice" (1970)
Colosseum- "Valentyne Suite" (1969)
Colosseum- "Daughter Of Time" (1970)
Egg- "Egg" (1970)
Egg- "The Polite Force" (1970)
Eloy- "Ocean" (1977)
Eloy- "Eloy" (1971)
Eloy- "Colours" (1980)
Eloy- "Inside" (1973)
Enslaved- "Frost" (1994)
Epitaph- "Epitaph" (1971)
Kansas- "Leftoverture" (1977)
Pendragon- "Not Of This World" (2001)
Renaissance- "Ashes Are Burning" (1973)
Roxy Music- "Country Life" (1974)
Toto- "Toto" (1978)
Twenty Sixty Six And Then- "Reflections" (1972)

Pozdrawiam i życzę miłego słuchania!
 
 
Poziom: 14 HP   0%   0/426
   MP   100%   203/203
   EXP   93%   31/33
Backside 
Major
JazzFunk Planeta


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 25 Paź 2004
Posty: 842
Skąd: Z planety Melmaq
Wysłany: Wto Lut 07, 2006 3:55 pm   

To ja również dorzucę swoje trzy grosze, bo muzyka jest jednym z bardzo niewielu czynności elementów, którymi mogę "bawić się" przy komputerze.

Porcja porządnego jazzu i funk'u w jego różnych odcieniach: czydto funkowych, funkowo-jazzowych, jazz-rockowych (fusion), chill out'wych, funk-dance'owych, czysto jazzowych i wielu innych, które trzeb usłyszeć, a nie je nazywać :] :

- Marcus Miller Live In Montreal (1985) [film]
- Miles Davis - A Man With The Horn (1981)
- Miles Davis - You're Under Arrest (1985) [singiel koncertowy]
- Victor Vooten and Steve Baileys
- Herbie Hancock - Mr. Funk (2001) [składanka]
- Earth, Wind and Fire - wybrane single i koncerty
- Marcus Miller Live Under The Sky - Run For Cover (1991) [film]
- Pat Metheny Group - Speaking of Now (2001)
- Pat Metheny Trio 99-00
- Chick Corea & Return to Forever - Light As a Feather (1973)
- The Best Blue Note Album In The World [zestaw najlepszego mainstream'u jazzowego]

Poza tym nieśmiertelny Glam Rock lat '70 ;) )))
- Slade - Far, Far Away
- Slade - Mama Weer All Crazee Now
- Gary Glitter - Rock 'n Roll

Polecam każdemu, żeby zobaczył przy jakiej muzyce bawili się rodzice niektórych z nas :].
 
 
Poziom: 26 HP   1%   16/1637
   MP   100%   781/781
   EXP   3%   3/78
aciek_l
Chorąży


Dołączył: 01 Gru 2005
Posty: 33
Skąd: Zalesice City ;)
Wysłany: Sob Lut 11, 2006 12:37 pm   

Backside napisał/a:


Poza tym nieśmiertelny Glam Rock lat '70 ;) )))
- Slade - Far, Far Away
- Slade - Mama Weer All Crazee Now
- Gary Glitter - Rock 'n Roll

Polecam każdemu, żeby zobaczył przy jakiej muzyce bawili się rodzice niektórych z nas :].


He he, mój tata ciągle wspomina Slade ;)
A u mnie ostatnie na playliscie gosci:
Antimatter: "Saviour", "Lights Out" (cudowna muzyka, polecam gorąco! Ciężko sklasyfikować, ale coś pięknego!)
Elvis Presley: "30. No.1 Hits" :D
Pendragon: "Acoustically Challanged", "Believe" (rock progresywny i wszystko jasne ;) )
Van Halen: "Live, Right Here, Right Now" (po prostu dobre granie!)
Disturbed: "The Sickness"
Dream Theater: "Live At Budokan" (DT chyba komentarza nie wymaga :) )
Joe Satriani: wszystko po trochu... Miłe dla ucha rockowe granie, jeszcze milsze dla ucha gitarzysty ;)

To chyba najczęściej słcuhane przeze mnie ostatnio pozycje. I jeszcze jedno: warto poszerzeć horyzonty! :)
 
 
Poziom: 4 HP   0%   0/61
   MP   100%   29/29
   EXP   54%   6/11
Perkun 
Pułkownik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Maj 2004
Posty: 255
Skąd: Włocławek
Wysłany: Sob Lut 11, 2006 10:54 pm   

Czołem!

Backside napisał/a:

Poza tym nieśmiertelny Glam Rock lat '70 ;) )))
- Slade - Far, Far Away
- Slade - Mama Weer All Crazee Now


Hehhh...powiem szczerze, też lubię ten zespolik. W sumie prosty rock, ale przyjemnie się go słucha, a wokalista ma doskonały i rozpoznawalny głos. Panowie mieli bardzo widowiskowe koncerty, a ich teledyski z lat 70-tych, to istna poezja pod względem ubioru i zachowania na scenie:) Do tej samej ligi zaliczam Sweet, który zawsze mylił mi się ze Slade. Tamci też zabawiali się w glam rock-buty na koturnach, cekiny, błyskotki, szokujące makijaże. Nic zresztą dziwnego-był to jeden z dominujących gatunków w pierwszej połowie lat 70-tych. Miał z tym przygodę David Bowie, Roxy Music, od tego wychodzili m.in. Kiss i Queen. I wydaje mi się, że glam rock przetrwał i ma się całkiem nieźle.

Pozdrawiam!

[ Dodano: Sob Lut 11, 2006 11:01 pm ]
Czołem!

aciek_l napisał/a:


Pendragon: "Acoustically Challanged", "Believe" (rock progresywny i wszystko jasne ;) )
Dream Theater: "Live At Budokan" (DT chyba komentarza nie wymaga :) )
Joe Satriani: wszystko po trochu... Miłe dla ucha rockowe granie, jeszcze milsze dla ucha gitarzysty ;)


Co do Pendragon, to wielce sobie cenię "Masquerade Overture" i "Not Of This World"-szczerze polecam. Jakoś do ostatniej pozycji nie mogę się przekonać...chyba bardziej wolę dominację klawiszy Nolana:) Z półki rocka neoprogresywnego polecam dodatkowo Arenę, Galahad, Spock's Beard. Co do Dream Theater-u mnie sprawa jasna, jak dotąd rządzi Metropolis Pt2 i Octavarium. Satriani-cóż..mam tylko "The Extremist" i... muza jest cudowna:)

Oj, coś czuję aciek, że jak się pojawisz na zlocie, to będę cię męczył w kwestii progressu;)

Pozdrawiam!
 
 
Poziom: 14 HP   0%   0/426
   MP   100%   203/203
   EXP   93%   31/33
aciek_l
Chorąży


Dołączył: 01 Gru 2005
Posty: 33
Skąd: Zalesice City ;)
Wysłany: Nie Lut 12, 2006 9:43 pm   

Cytat:
Co do Pendragon, to wielce sobie cenię "Masquerade Overture" i "Not Of This World"-szczerze polecam. Jakoś do ostatniej pozycji nie mogę się przekonać...chyba bardziej wolę dominację klawiszy Nolana:) Z półki rocka neoprogresywnego polecam dodatkowo Arenę, Galahad, Spock's Beard. Co do Dream Theater-u mnie sprawa jasna, jak dotąd rządzi Metropolis Pt2 i Octavarium. Satriani-cóż..mam tylko "The Extremist" i... muza jest cudowna:)

Oj, coś czuję aciek, że jak się pojawisz na zlocie, to będę cię męczył w kwestii progressu;)


"Not Of This World" też jest dobre! Pendragon odkryłem niechcący, ale wskoczył od razu do grona moich ulubionych zespołów!
Z tamtych trzech słyszałem tylko o Spock's Beard. To nie jest projekt byłego klawiszowca Dream Theater? Coś mi się tak głupio kojarzy ;) Z Satrianiego to z czystym sumieniem mogę Ci jeszcze polecić "Is There Love In Space?" i "Strange Beautyful Music" (tytuł tej płyty mówi wiele o moich gustach muzycznych :D ) No i dzisiaj płytą "Samba Pa Ti" Odkryłem dla siebie Carlos'a Santane. O nim nie ma co się rozpisywać, po prostu: "Santana - i wszystko jasne". To cudne i niesamowicie charakterystyczne brzmienie gitary... ;]

Spoko spoko, pogada się i o progressie ;) Po już 5 latach znajomości z niektórymi nie zrobie co się da, żeby nie przegapić zjazdu! Tylko muszę uzbierać w końcu na odtw. mp3. Szlag mnei trafia podczas 45 minut podróży pociągiem do szkoły, to nie mówię, co będzie jak mi przyjdzie do Szczecina jechać :D Ale to też nastawienie będzie inne :)
 
 
Poziom: 4 HP   0%   0/61
   MP   100%   29/29
   EXP   54%   6/11
Perkun 
Pułkownik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Maj 2004
Posty: 255
Skąd: Włocławek
Wysłany: Pon Lut 13, 2006 1:30 pm   

aciek_l napisał/a:


Z tamtych trzech słyszałem tylko o Spock's Beard. To nie jest projekt byłego klawiszowca Dream Theater? Coś mi się tak głupio kojarzy ;) Z Satrianiego to z czystym sumieniem mogę Ci jeszcze polecić "Is There Love In Space?" i "Strange Beautyful Music" (tytuł tej płyty mówi wiele o moich gustach muzycznych :D ) No i dzisiaj płytą "Samba Pa Ti" Odkryłem dla siebie Carlos'a Santane. O nim nie ma co się rozpisywać, po prostu: "Santana - i wszystko jasne". To cudne i niesamowicie charakterystyczne brzmienie gitary... ;]


Nie, nie:) Spock's Beard założyli bracia Neal i Alan Morse-polecam z czystym sumieniem płytę "V". Ale na marginesie warto dodać, iż Neal Morse swego czasu stworzył projekt muzyczny-Transatlantic-w którym udzielał się m.in. Portnoy-stąd być może to skojarzenie z Dream Theater. Co do Transatlantic-wydali dwie studyjne płyty i jedną koncertową. Niestety mam tylko jedną-"SMPTe"-to dzieło jest po prostu genialne! I jeszcze jedno- Spock's Beard koncertowało swego czasu wspólnie z DT. Co do gitarzystów, to lubię oglądać koncerty Steva Vaia- istne widowisko z gitarą w roli głównej-koleś wręcz z nią tańczy, całuje ją, mówi do niej...:) Co do Santany-z pewnością kiedyś się głębiej zainteresuję. Mam na video koncert Santany z 1976r.-rzecz niesamowita!

Jeżeli chcesz być na bieżąco z ambitną muzą-polecam dwie stronki:

http://www.artrock.pl/

http://www.pejzaze.prv.pl/

Pozdrawiam!
 
 
Poziom: 14 HP   0%   0/426
   MP   100%   203/203
   EXP   93%   31/33
Lukas217
Kapral


Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 68
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Pon Lut 13, 2006 10:02 pm   

aciek_l napisał/a:
Antimatter: "Saviour", "Lights Out" (cudowna muzyka, polecam gorąco! Ciężko sklasyfikować, ale coś pięknego!)



Zapominasz jeszcze o "Going Nowhere"

Ja bym to nazwał muzyką uczuć, niesamowicie lekkie brzmienie, głos tej kobiety jest cudowny, przenika mnie nie pozwala odczuć znudzenia daje mi do zrozumienia że nie odzyskam bez nich tchnienia. Powietrza mi brakuje a oni lekko płyną, każda sekunda ich melodii moją sekundą życia.

Osobiście uwielbiam jeszcze Hansa Zimmera, Linki Park i wspaniałe U2.

aciek jestem u was juz we wtorek, dędziesz spał przed 12?
 
 
Poziom: 7 HP   0%   0/130
   MP   100%   62/62
   EXP   18%   3/16
aciek_l
Chorąży


Dołączył: 01 Gru 2005
Posty: 33
Skąd: Zalesice City ;)
Wysłany: Wto Lut 14, 2006 6:09 pm   

Perkun napisał/a:
Nie, nie:) Spock's Beard założyli bracia Neal i Alan Morse-polecam z czystym sumieniem płytę "V". Ale na marginesie warto dodać, iż Neal Morse swego czasu stworzył projekt muzyczny-Transatlantic-w którym udzielał się m.in. Portnoy-stąd być może to skojarzenie z Dream Theater.



Możliwe, że to dlatego ;)

Perkun napisał/a:
Co do gitarzystów, to lubię oglądać koncerty Steva Vaia- istne widowisko z gitarą w roli głównej-koleś wręcz z nią tańczy, całuje ją, mówi do niej...Smile Co do Santany-z pewnością kiedyś się głębiej zainteresuję. Mam na video koncert Santany z 1976r.-rzecz niesamowita!


Vai'a widziałem tylko na G3 i faktycznie widać, że on żyje muzyką! Santany niestety też żadnego konceru nie widziałem, ale to się musi zmienić ;]
A wracając do Vai'a... Gitarzystą jest naprawdę niesamowitym, ale czasem za bardzo "kombinuje" i "nie wiadomo, co autor miał na myśli" słuchając jego muzyki ;) Ma oczywiście dużo świetnych utworów, ale niektóre - jak dla mnie - zbyt wycudowane. Za to właśnie Satrianiego się bardzo fajnie słucha!



Perkun napisał/a:
Jeżeli chcesz być na bieżąco z ambitną muzą-polecam dwie stronki:
http://www.artrock.pl/
http://www.pejzaze.prv.pl/


Dzięki, będę zaglądał! :)


Lukas217 napisał/a:
Zapominasz jeszcze o "Going Nowhere"


Nie :P Ja mialem na myśli całe albumy, a nie pojedyńcze kawałki :) A wspaniałe "Going Nowhere" jest na "Saviour" ;]


Lukas217 napisał/a:
Ja bym to nazwał muzyką uczuć, niesamowicie lekkie brzmienie, głos tej kobiety jest cudowny, przenika mnie nie pozwala odczuć znudzenia daje mi do zrozumienia że nie odzyskam bez nich tchnienia. Powietrza mi brakuje a oni lekko płyną, każda sekunda ich melodii moją sekundą życia.


Jaki ładny poetycki opis :) Ale potwierdzam, że prawdziwy! :)


Cytat:
aciek jestem u was juz we wtorek, dędziesz spał przed 12


Wstając o 5 - raczej tak ;]

Pozdrawiam!
 
 
Poziom: 4 HP   0%   0/61
   MP   100%   29/29
   EXP   54%   6/11
Backside 
Major
JazzFunk Planeta


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 25 Paź 2004
Posty: 842
Skąd: Z planety Melmaq
Wysłany: Sro Lut 15, 2006 4:41 pm   

Perkun napisał/a:
Hehhh...powiem szczerze, też lubię ten zespolik. W sumie prosty rock, ale przyjemnie się go słucha, a wokalista ma doskonały i rozpoznawalny głos. Panowie mieli bardzo widowiskowe koncerty, a ich teledyski z lat 70-tych, to istna poezja pod względem ubioru i zachowania na scenie:)


Pryzynać muszę, że Slade "coś" w sobie ma. Stworzył przecież legendarny, i do dziś rozpoznawalny kawałek "Far, far away"
Ale wydaje mi się, że przesadzasz z doskonałością głosu :]. Głos ma niczego sobie, ale również nie jest on wyjątkowy.
Za to teledyski, zwłaszcza "Mama weer all crazee now", rozbawiają mnie zawsze, gdy obejrzę :].
Ponoć większość artystów patrzy teraz właśnie ze śmiechem na swój ubiór i wygląd, z czasów, gdy tworzyli :]

Cytat:

Do tej samej ligi zaliczam Sweet, który zawsze mylił mi się ze Slade. Tamci też zabawiali się w glam rock-buty na koturnach, cekiny, błyskotki, szokujące makijaże. Nic zresztą dziwnego-był to jeden z dominujących gatunków w pierwszej połowie lat 70-tych. Miał z tym przygodę David Bowie, Roxy Music, od tego wychodzili m.in. Kiss i Queen. I wydaje mi się, że glam rock przetrwał i ma się całkiem nieźle.


Czy przetrał ... chyba ponownie przesadzasz :]. Przetrwał na kasetach i plikach mp3 w programach p2p, ale jakoś nikomo nie śpieszno do kultywowania tej, z pewnością, minionej epoki.
Dziadkowie tego nie znają, rodziców albo to śmieszy albo nasuwa podstawówkowe wspomnienia, a znowusz młodsze pokolenie już niekoniecznie musi znać te utwory - chyba, że z karnawałowych kinderbali i kolonii :].

Zreszta powiedz - czy widziałeś, gdzieś płytę Garriego Gliitera :D ? Bo Slade'ów to troszeńkę kojarzę z radia i widzianego dawno temu teledysku.

A z kolei np. Kiss to juz tzw. Glam Rock '80, czasu trochę późniejsze i muzyka bardziej wirafinowana od niektórych "obciachów".


Ale nawet na niedużej imprezie z ludźmi w moim wieku, puszczenie kilku takich kawałków wywoła powszechną aprobatę ;) .
 
 
Poziom: 26 HP   1%   16/1637
   MP   100%   781/781
   EXP   3%   3/78
Backside 
Major
JazzFunk Planeta


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 25 Paź 2004
Posty: 842
Skąd: Z planety Melmaq
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 9:26 pm   

Grupa Daab - nawet nie wiem jakby to nazwać, bo to coś pomiędzy rockiem a reagge :) . I w dodatku polskie, oldskulowe ;) . Piosenka w Moim Ogrodzie mnie rozwala, zwłaszcza saksofon. I w wersji nie-radiowej jest całkiem przyjemna solóweczka na gitarze.
Akurat niedawno mieliśmy na polskim "Pana Błyszczyńskiego" Leśmiana i mi się słowo "ogród" podejrzanie kojarzy :] ...

Kool and the Gang - ta śmiesznawa kapela zrobiła kilka naprawdę fajnych kawałków, a jednym z nich jest Get Down on It. Porządny funkowy kawałek w rytmach tanecznych. Niestety dobra piosenka ma bardzo mało i w dodatku kiepskiego tekstu :D


A wszystkich odważnych zapraszam do posłuchania (a jeszcze lepiej obejrzenia teledysku :D ) dwóch '70 hiciorów :)

- "niezapomniany geniusz" Bay City Rollers - piosenka Bye Bye Baby
- "wygrani Eurowizji '78" Brotherhood Of Man - z kawałkiem Save Your Kisses For Me
To drugie wygląda pięknie - Ci ludzie po '30-stce i ten dziecinny układ taneczny :D . Ale pewnie właśnie tym Europa była tak zachwycona ;)
 
 
Poziom: 26 HP   1%   16/1637
   MP   100%   781/781
   EXP   3%   3/78
Perkun 
Pułkownik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Maj 2004
Posty: 255
Skąd: Włocławek
Wysłany: Pon Mar 06, 2006 8:18 pm   

Czołem!

Kolejna inwazja na stolicę zaowocowała dalszymi wspaniałymi pozycjami z kręgu ambitnej muzyki rockowej:) Tym razem:

Queensryche "Operation Mindcrime" (1988)- zespół, który położył podwaliny pod progresywny metal, czego dowodem jest powyższe dzieło, concept album, uważany przez miłośników zespołu za najciekawszą pozycję w dorobku nagraniowym Queensryche

Toto "Hydra" (1979)- druga płyta zespołu, która ugruntowała jego pozycję jako jednego z ciekawszych przedstawicieli rocka stadionowego

Kate Bush "Lionheart" (1978)- również druga pozycja w drobku tej nieszablonowej artystki, dzieło chwytające za ciało i duszę...:)

Birtha "Birtha/Can't Stop The Madness" (1972/1973)- dwie pozycje tego dość zapomnianego amerykańskiego zespołu z kręgu hard rocka. Zespołu o tyle ciekawego, iż jednego z pierwszych zespołów rockowych płci pieknej:)

Snafu "Situation Normal" (1974)- hymhmh...połączenie blues rocka z elementami country...w sumie bardzo miła dla ucha muzyka

Kansas "Kansas" (1974)- pierwsza płyta zespołu, bliższa konwencji hard rocka, nieco odmienna od tego, co póżniej tworzył ten zespół (rock stadionowy)

Renaissance "A Song For All Seasons" (1978)- Tu elementy rocka progresywnego i folk rocka, zespół nadal w dobrej formie

Pozdrawiam!
 
 
Poziom: 14 HP   0%   0/426
   MP   100%   203/203
   EXP   93%   31/33
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
anime, opowiadania
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 15