gry strategiczneSerwis gier strategicznych www.sztab.com  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Znalezionych wyników: 151
Forum Strategie Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Witcher
erykion

Odpowiedzi: 30
Wyświetleń: 9022

PostForum: Gry cRPG   Wysłany: Wto Gru 02, 2008 7:18 pm   Temat: Witcher
A ja nie lubię i już :razz: Bo wszystko to b. fajne, ale nie dla kogoś kto przyzwyczaił się do M&M albo Gothica. Może źle to zabrzmi ale... gra by była dobra jako dodatek do któregoś z tych dwóch hitów.

Choć być może wpływ na to co piszę ma taki szczegół że nie lubię specjalnie Sapkowskiego (doceniłem jego prozę dopiero po jej zmasakrowaniu przez film), więc klimat wzorowany na wiedźmińskim nie jest dla mnie atrakcyjny. Ale na serio, mało tam widzę plusów.
  Temat: Magic The Gathering
erykion

Odpowiedzi: 24
Wyświetleń: 13348

PostForum: Gry karciane   Wysłany: Wto Gru 02, 2008 7:13 pm   Temat: Magic The Gathering
Ostatnie co pamiętam to było chyba Judgment, albo Legion, nie chwila... Onslaught, tak chyba właśnie to - ostatni mój booster.

BTW o czym teraz fabuła? Kamahl bije Kirtara czy nomadów? Czy pewnie znowu wszystko, każdy wątek, startuje od zera?
  Temat: W samo południe - Początkujący mag
erykion

Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 3790

PostForum: Dyskusja ogólna   Wysłany: Wto Gru 02, 2008 6:56 pm   Temat: W samo południe - Początkujący mag
Dowcip polega na tym co ktoś będzie pojmował przez swoją korzyść lub niekorzyść. Co powiesz na maga-złodzieja? Albo maga-fanatyka religijnego? Maga-rewolucjonistę? Maga-seryjnego mordercę? Maga-punka?

Bez względu na dobro i zło, zniszczyliby każde społeczeństwo swymi pomysłami. Magowie muszą się sprawdzić i zasłużyć za młodu, by udowodnić że nie wykorzystają tej wiedzy w imię niebezpiecznych wartości. Ostatecznie - musi istnieć jakiś cel dla którego są nauczani (w Xanth nie musieli się uczyć - i jako społeczność byli śmiesznie słabi). Temu między innymi służy okres terminowania.
U LeGuin istniał podobny problem - magowie z Roke ulegali deprawacji, dlatego Ogion, zdając sobie sprawę z własnej potęgi, zwlekał z przekazaniem swego kunsztu Gedowi.
  Temat: Wojna w Gruzji
erykion

Odpowiedzi: 55
Wyświetleń: 7051

PostForum: Historia   Wysłany: Wto Gru 02, 2008 6:37 pm   Temat: Wojna w Gruzji
Oj, Grecy PRZYNAJMNIEJ porwali by się na Cypr.

A Chiny... tak, może kupią te amerykańskie dolary i obligacje, ale raczej nie kupią bajek o wspieraniu walki z terroryzmem dla samej tylko idei. Co oznacza że z czasem, w miarę jak zadłużenie US urośnie, będą władać ichnią polityką wedle własnego uznania.

A arabscy fundamentaliści mają całe rodziny fanatycznych Musli, które kupi każdą bajkę o wojnie z "szejtanem" bez kieszonkowego. I wcale nie będą sobie stawiać ograniczeń. I będą w tajemnicy dozbrajani przez pobożnych emirów.

Więc Stany raczej spalą swoje bogactwo na zbijaniu siatek terrorystycznych i milicji szyickich. Przy czym warto dodać że Al-Qaida, sadryści - zalążki żywiące się klęskami Jihadu... Czy Hamburgeiros zdecydują się jeszcze bić z Rosją, by umierać za jakichś innych Islamistów - nie wiem...


To co napisałeś o paliwach... Nie tylko totalnie nieskuteczne (jak widać), ale i korupcjogenne: rząd będzie wspierał wszystko oprócz rzeczywistych alternatyw by nie zmniejszać swoich dochodów (pokusa demoralizuje), a koncerny naftowe, zagrożone zmniejszeniem rentowności, zagryzłyby z miejsca jakiegokolwiek rywala dla ropy. (tak jak okazja czyni złodzieja, tak faworyzowanie kogoś/czegoś przysparza mu wrogów)

Na pewno za to nie zagroziłyby rosyjskim interesom poprzez samodzielne angażowanie się w paliwa nowej generacji - bo stanowią ich przedłużenie.
  Temat: Magic The Gathering
erykion

Odpowiedzi: 24
Wyświetleń: 13348

PostForum: Gry karciane   Wysłany: Wto Gru 02, 2008 5:52 pm   Temat: Magic The Gathering
Oh my people, Dissension? To coś takiego w ogóle było? Odyseja to czasy mojego gimnazjum i 7 ed. czyli orientacyjnie 2000-2003. Pierwsza talia była biało-niebieska, bo taka była lokalna moda (której wszyscy głęboko pożałowaliśmy). Później raczej białozielona, czasem kombinowałem z czerwoną.
  Temat: W samo południe - 1 września
erykion

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 4096

PostForum: Historia   Wysłany: Wto Gru 02, 2008 5:44 pm   Temat: W samo południe - 1 września
Niemcy, ze swoimi bezrobotnymi żołnierzami, wściekłymi że odwołano ich z Francji... Mieli czym tłumic powstania... W każdej chwili mogli powiększyć szeregi. Podczas gdy...

Stosunkowo świeża armia czechosłowacka, choć tak niewielka, przypuściła jednak atak... sam oceń ich intencje.

Co do siły - ta zależała właśnie od tego kto był głównym protagonistą. Jest oczywiste że z takim liderem jak Rydz-Śmigły mieliśmy przegraną od początku. Ale z Sikorskim - moglibyśmy się stać prowodyrem. Co w tym niemożliwego? Co to, Hitler ukradł tym wodzom duszę, czy jak? Prowadził obłędną i destrukcyjną politykę, nie trzeba było być jakąś Nemezis by odwrócić Oś w drugą stronę i zburzyć jego imperium. Słabym politykiem był Mussolini - z chwilą gdy skończyłoby się jego przywództwo na rzecz proalianckiego rządu następował dogodny moment na skoordynowaną zmianę frontu.

Myślenie że wrzesień był pożyteczny to punkt widzenia takich jak Petain albo Bierut.

A dyskusja o tym kiedy popełniono błąd, przypomina lekcję torturowania - coś jakby: "wkręcenie genitaliów w imadło było OK, ale podpalenie to przesada".
  Temat: UEvsUSAvsChinyvsRosja
erykion

Odpowiedzi: 32
Wyświetleń: 5116

PostForum: Historia   Wysłany: Wto Gru 02, 2008 5:25 pm   Temat: UEvsUSAvsChinyvsRosja
O rany, "aż do", nie "łącznie z". Podbiliby mniej więcej to co katolickie, czy tam zajęli w celach "obronnych", czy w ramach "jednoczenia Europy" - pretekst nieważny. Muslimów i Orthodoxów zostawiliby Ruskim. Czyli wzieliby Słowenię (może dobrowolnie, może po symbolicznym oporze) Chorwację (zdaje się że tam były już jakieś kliki, agentury, braterstwa broni... czy coś), a Rosja resztę. I tak obecnie nikt nie jest w stanie się tam obronić - za b. skłóceni, Serbowie lekko prorosyjscy, więc nie widzę problemu.

Sojusz Francji i Niemiec wymierzony przeciwko Rosji i w dodatku inicjujący wojnę (być może jednak atomową - jeśli Blitzkrieg nie wypali to Wielki Miś nie będzie się cackał) wymagałby jakiegoś kosmicznego kredytu zaufania jak na standardy dzisiejszej polityki. To nie są czasy Ryszarda Lwie Serce, który mógł ruszyć z krucjata przeciw Saladynowi bo zawierzył kolegom królom na słowo honoru, jak dziecko. już teraz ten sojusz jest luźny i trzyma się tak jakoś różnie. Gdzie przywódca???
  Temat: Wojna w Gruzji
erykion

Odpowiedzi: 55
Wyświetleń: 7051

PostForum: Historia   Wysłany: Wto Gru 02, 2008 5:11 pm   Temat: Wojna w Gruzji
Grecy antyrosyjscy prawisz? Cóż, do Amerykanów tym bardziej nie pałają miłością. Przy dobrej okazji przypomnieliby sobie że wróg mego wroga to mój przyjaciel,a Turcy byli okupantami, ciemiężycielami, ludobójcami etc. i po prostu odpłacili pięknym za nadobne.

Co do Krymu - przypomnę że epoka desantów a'la D-day już mineła - dzisiaj robi się to inaczej...

Jaką niby prowincję Armenia ma w stanie secesji? To chyba Azerowie mają problem w Karabachu?

Co do Izraela - uważasz że zaczną zupełnie nową wojnę (i to z Rosją!) tylko dlatego że obrywa ich sojusznik? Izraelczycy mają bombę atomową! Nie muszą się obawiać rosyjskiej napaści, bo mogą solidnie oddać. Jest ich przy tym cholernie mało, więc jest oczywiste że nie rzucą żadnych sił do niepotrzebnego ataku - co jak co, ale w ich przypadku pyrrusowe zwycięstwo jest dużo większym zagrożeniem niż brak bliskich sprzymierzeńców.

Nie, z bankructwem USA nie przesadziłem - bo miałem oczywiście na myśli państwo, a nie kraj. Moskiewska giełda nie była zamknięta tylko z powodu kryzysu - niekorzystne ruchy zaczęły się tam tuż po konflikcie w Gruzji, w następstwie wahań nastrojów w środowisku biznesowym. Nie ma to żadnego większego przełożenia na gospodarkę, a tym bardziej budżet państwa.

Co do Iraku i Iranu, oraz fanatyków - to zauważ że Islam nie stanowi monolitu...

Co do wykupu: uważasz że Kulczyk oddałby komuś przysługę kupując takie złoże?

Czym załatałbym dziurę? Dochodami z prywatyzacji właśnie. To oczywiście doraźne źródło, w perspektywie "kopalnią złota" byłby wolny rynek, bo czemuż innemu służą koncesje jak nie "schładzaniu gospodarki"? No tak, służą jeszcze stykaniu się urzędów z bogatymi panami, ale zakładam że nasza oligarchia nie byłaby w jednej sitwie z Ałganowem i ferajną, tylko wykazywałaby większą przedsiębiorczość i po prostu robiła to co Chiny. Do czego trzeba by się sprzeciwić polityce sąsiadów, i mieć jaja, itd. A u nas jakaś bezjajeczna familija rządzi.

Kryzys lat 70. był raczej kryzysem politycznym: samochody nie przestały jeździć, ceny ropy skoczyły, ale jej samej nie zabrakło - to skutek popytu i podaży, bezwładności rynku - nikt nie mógł założyć z góry że na pewno zwiększy się produkcja innych paliw lub zaczną być z powodzeniem eksploatowane złoża oceaniczne (teraz są ledwie napoczęte). Wybuchła panika, a nim pojawiła się konkurencja dla śmietanki dotychczasowych pośredników - ci już wywarli odpowiednio silny nacisk na osiągnięcie porozumienia i poziom dostarczanej ropy wrócił do normy. Metoda oddziaływania średnio skuteczna - bo państwo Izrael dalej sobie istnieje i jest potęgą.

Jasne że gwałtowne przejście z jednego paliwa na parę innych, zastępczych, jest ryzykownym, nonkonformistycznym posunięciem, nietypowym dla dzisiejszej polityki i taka terapia szokowa może zabić takie giganty futurystycznej nauki jak Białoruś i Ukraina. Ale dla krajów z odpowiednio dużym potencjałem przynosi to więcej korzyści niż strat. w perspektywie czasu, im wcześniejsze jest przejście na zasilanie z alternatywnych źródeł energii - tym większy jest z tego wymierny zysk w przyszłości, ale jest to trudniejsze, wymaga większej pracy i jeszcze większe ryzyko. Niemniej, kiedyś w tym bardziej nowoczesnym kierunku trzeba pójść, bo to postęp ma przyszłość, a nielękliwe trzymanie się ugruntowanej metody.

Ja tam w sumie twierdzę że Polskę nie stać obecnie na tak duży wysiłek - ale to teoria, a w praktyce przysługiwał by nam bonus pierwszeństwa, w postaci pomocy rozlicznych pionierów, którzy nie mogli się przebić ze swoimi patentami we własnych krajach - z powodu naftowego lobbingu.
  Temat: UEvsUSAvsChinyvsRosja
erykion

Odpowiedzi: 32
Wyświetleń: 5116

PostForum: Historia   Wysłany: Wto Gru 02, 2008 4:18 pm   Temat: UEvsUSAvsChinyvsRosja
Tak jak i wtedy - nie mieliby wyboru. Nie byliby głównymi agresorami - nie oni by zaczęli. Ale... lepiej jest byc ostatecznie w obozie zwycięzców, i to nie tych pyrrusowych.

Co do Serbii - źle mnie zrozumiałeś. Miałem na myśli zajęcie całej dawnej Jugosławii aż do Serbii. Może niewłaściwie się wyraziłem. Prawosławne rejony (a więc serbskie), zostawiliby Ruskom - z wygody. A że po drodze jest jeszcze jakaś Austria... kto by zwracał uwagę na taki szczegół, przecie to sami swoi, neutralni inaczej.

Co do ataku na Rosję, to sama ilość obrońców i ogrom przestrzeni wyklucza jakąkolwiek szansę na powodzenie operacji; chyba że byłaby wsparta uderzeniem nuklearnym, ale chyba nie chodzi o napaść w celach ekterminacyjnych?
  Temat: W samo południe - Początkujący mag
erykion

Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 3790

PostForum: Dyskusja ogólna   Wysłany: Wto Gru 02, 2008 3:42 pm   Temat: W samo południe - Początkujący mag
Czytałem Xanth (oczywiście nie cały) - cykl o krainie gdzie wszyscy sie rodzą z personalnym talentem magicznym, tak więc to zwyczajna technika i sztuka są elitarne, a magię posiada KAŻDY wioskowy dureń. Nie chciałbyś żyć w tym smutnym świecie...

Wszystko zależne od przypadku, los zdeterminowany przy narodzinach, odkrywany często w wieku kilku lat, siła czy nawet uroda się nie liczą - bo wszyscy są pod wrażeniem magicznej różnorodności i tylko ona im sie podoba.

Zakładając nawet że talenty magiczne - nie wymagające wcale długich studiów, miałaby grupka (jak w Earthdawn) to świat dalej jest niestabilny - wszyscy magowie mogą zginać w jednej bitwie, zniszczyć cały świat, ewentualnie zdegenerować się i zapomnieć swej wiedzy.

Albo i wszystko naraz. Nieee, magowie muszą uważać by nie przesadzać. Może to taka moja awersja, bo kiedyś rozwalił mnie w MiM "Zrzędliwy Czarnoksiężnik" - jakiś dziadek który teleportował mnie na pole z wrogiem :roll: ...
  Temat: W samo południe - 1 września
erykion

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 4096

PostForum: Historia   Wysłany: Wto Gru 02, 2008 3:28 pm   Temat: W samo południe - 1 września
Niemcy nie uderzyli nas w plecy w czasie wojny polsko-bolszewickiej...

Z kim się sprzymierzyć? Z Hortim, czechosłowackimi partyzantami, może Montecescu czy Manerheimem, albo nawet Własowem... To kwestia sprzyjającego momentu. I wyższej konieczności - z Hitlerem nie można było na spokojnie (ale zgodzisz się chyba, że tak jak we wrześniu - też nie?).
  Temat: UEvsUSAvsChinyvsRosja
erykion

Odpowiedzi: 32
Wyświetleń: 5116

PostForum: Historia   Wysłany: Wto Gru 02, 2008 3:22 pm   Temat: UEvsUSAvsChinyvsRosja
A czemu nie? Od dawna interesowali się zarówno Bałkanami, jak i Polandówkiem, nie zdziwiłbym się więc gdyby "chapneli" większość III RP, zostawiając Rosjanm ścianę wschodnią. W Jugosławii weszliby aż do Serbii (z oczywistych powodów), Węgry pewnie oddali, i Słowację też, bo po co im... Nie widzę przeszkód dla dogadania się. A co do mordęgi z pokonywaniem Rosji to wątpię by ktokolwiek sie zdecydował na ofensywę - mógłby ostro pożałować. Rosja jest po prostu większa i silniejsza, i jak dotąd na tyle łaskawa by nikogo nie dusić.
  Temat: Wojna w Gruzji
erykion

Odpowiedzi: 55
Wyświetleń: 7051

PostForum: Historia   Wysłany: Wto Gru 02, 2008 2:47 pm   Temat: Wojna w Gruzji
Ależ Generale Klemens, jakże Pan mógł zapomnieć o Grekach, którzy ciągle nienawidzą Turków? A Arabowie, Kurdowie? Wszystko jest kwestią chcenia. Baza na Krymie o ile wiem, CIĄGLE JEST. I baza w Syrii też. Cypr podzielony na część prawosławną i muzułmańską. Chyba nawet Armenia jest gotowa na współuderzenie. Naprawdę trzeba więcej sojuszników?

Kto jest po stronie Turków? Malutkie Gruzja i Azerbejdżan, oba kraiki ze zbuntowanymi prowincjami. Czeczeńcy, którzy podłożą bomby w kilku szkołach. Izrael, który i tak weźmie stronę silniejszego. USA, balansujące na krawędzi bankructwa z powodu dwóch wojen na Bliskim Wschodzie, stoi pod największym znakiem zapytania. W dodatku pomoc dwóch ostatnich zaowocowałaby chyba fuzją arabskich i tureckich fanatyków religijnych. Nie widzę natomiast wyraźnego powodu dla którego w konflikcie miałaby wziąć udział Persja - chyba żeby chodziło o rozbiór Iraku.

Waćpan przyjmujesz błędne założenie, iż Rosja jest identyczna ze Związkiem Radzieckim, tylko trochę słabsza. Zawsze oczywiście można się spierać o to, na ile przewidujący okażą się politycy, czy odłożą na bok swary i wzajemne waśnie i zawrą jakiś wielki sojusz przeciw ekspansji leniwego niedźwiedzia. Ale na razie nic nie wskazuje na to by traktowano Moskwę jako present and clear danger.

Warto zaobserwować jak powoli zmienia się orientacja Francji i Niemiec pod wpływem czystek w Osetii - i to wcale nie w kierunku ujednolicenia stanowisk obydwu krajów. Może to gra w dobrego i złego glinę, ale ja sądzę że tylko dawne "imperium zewnętrzne" czuje się przez Rosję zagrożone, jest to zresztą pewnie instynktowna animozja, a nie przemyślane pod wpływem sensownych argumentów działania - taka agresywna forma rusofobii.

Tak, na razie ropa jest na tyle tania że koncerny boją się zaryzykować inwestycję w nowe technologie lub wdrożyć stare, i to również powoduje że Rosjanie, choć gotowi do prawdziwej inwazji, wstrzymują się i cierpliwe zbroją dalej, póki interes się kręci.

Póki co każdy kraj ma duże rezerwy ropy, i sporo nieużywanych złóż, które tak naprawdę czekają na wykup ze strony oligopolistów w typie Kulczyka.
I znowuż, tak jak kiedyś w przypadku np. samochodów na gaz, popularność nowych źródeł napędu, jak benzyna z węgla (którego złoża są ogromne, tylko wydobycie szkodzi środowisku) i biopaliwa itp., jest hamowana przez dostępność starych. I może lęk przed kartelami naftowymi i konkretnymi rządami. Jakby przyszło co do czego, to by się okazało że wszystko można np. 10 zł za litr nikt by nie kupił, ale po obcięciu akcyzy i VAT-u zostałoby może jakieś 4 zł. Patrz załącznik (No w sumie można by się od nich odciąć już teraz - Polska stałaby się Mekką dla nowych technologii, ściągnęłaby inwestorów, a Ruski sprzedałaby po prostu więcej do Chin, zamiast wysyłać ekspedycję karną - ale do dużego brata na wschodzie można się udawać tylko z bolączkami w rodzaju Katynia, a nie z chęcią zakończenia petrointeresów).

A komuś kto wierzy w potęgę OPEC przypomnę o wynalazku zwanym petrowalutą. I kto naprawdę trzęsie światowymi giełdami za jednym kichnięciem. To nie ropa daje potęgę, to potężni sięgają po ropę jako narzędzie władzy.

Braku ropy boją się tylko aroganckie snoby kąpiące się w niej albo słabi i biedni ciułacze - korzystający z osiągnięć technicznych innych państw. Jak Rosja w dziedzinie komputerów. Albo Arabowie w samochodach i telefonii komórkowej. Albo Polska w prawie każdej dziedzinie. Tylko im szkodzą zaburzenia w dystrybucji i zbyciu ropy - bo nie stać ich "kadrowo" na poważną zmianę. Ale i tak jest o tylko strach uzasadniony lenistwem - możliwości transportu beznaftowego jest naprawdę do diabła i trochę, więc nie ma o co podnosić histerii.

Handlarze ropą wykorzystują polityczne, gospodarcze i społeczne słabości by móc sprzedawać do upadłego - także rosyjskie i arabskie. Ich wpływy są niczym wobec groźby użycia militarnej siły, ale to jednak oni kontrolują, pośrednio lub bezpośrednio, państwa importerów, i jak prawdziwi kupcy, zajęci są swymi kontami w banku, znacznie bardziej niż wojowaniem i snuciem marzeń o podbojach.
Oczywiście postraszyć trochę klientów okolicznych nie zaszkodzi. Ale to nadal nie to samo co za Breżniewa. Po prostu marketing z hasłem "kupujcie pókim dobry, póki jeszcze możecie". Ale faktyczny wybuch wojny to znaczne koszty.

Natomiast polowanie na ropę (czy raczej dochody z niej) w wykonaniu USA ma efekt: pojazdy wojskowe z silnikami na olej napędowy... ze znacznym procentem estrów. W momencie ataku na Irak nikt nie był w stanie przewidzieć co się opłaci, a co nie - w efekcie cała impreza okazała się samobójczym golem.

Jak się skończyła próba powiększenia dochodów kosztem kolonii dla Korony Brytyjskiej - wiadomo...
  Temat: Magic The Gathering
erykion

Odpowiedzi: 24
Wyświetleń: 13348

PostForum: Gry karciane   Wysłany: Wto Gru 02, 2008 1:36 pm   Temat: Magic The Gathering
Ma się rozumieć. Przynajmniej w epoce kiedy najnowszym setem była Odyseja
  Temat: Mechnika gry
erykion

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 5647

PostForum: Heroes of Might and Magic   Wysłany: Pon Gru 01, 2008 9:42 pm   Temat: Mechnika gry
Odkąd pamiętam, attack skill (po odjęciu defence skill przeciwnika) stanowił procent o który powiększa się ilość zadawanych przez stwora/oddział obrażeń.
 
Strona 9 z 11
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
forum anime, widmo
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 16